poniedziałek, 2 czerwca 2008

Gdzie są moje spodnie????!!!!

No to zaczynamy... Dlaczego akurat bloga o swoim życiu zaczynam od dzisiaj? A to dlatego, że każdy dzień na taki początek jest równie dobry i nie należy się tutaj doszukiwać żadnych podtekstów. Ot, tak, po prostu, nagle zachciało mi się pisać bloga to wszedłem sobie i voila - zaczynam.

Co w sumie porabiam? Żyję normalnym życiem ze swoją dziewczyną, Asią, oraz kotem - Bazyliszkiem. Kot to rudy Maine Coon.

Ranek przebiegał pod znakiem znanego wielu niesamotnym mężczyznom scenariusza pod tytułem "Dlaczego ja robię wszystko na ostatnią chwilę" z dodatkiem "Nie mogę niczego znaleźć" oraz "Gdzie są moje spodnie????!!!!" w połączeniu z wątkami z "Jak mnie dzisiaj wszystko denerwuje". Otóż po prostu moja Asia miała dzisiaj kolokwium, jak zwykle za długo czasu poświęciła na przygotowania rano, potem nie mogła znaleźć ciuchów, etc. No, po prostu klasyka.

Ranek spędziłem na graniu w "Wiedźmina". Dawno żadna gra nie wywołała u mnie takich emocji. Graficznie - nawet na totalnie low-detalach - po prostu wymiata. Znakomity voice acting, ciekawa fabuła, no i te karty kolekcjonerskie, mrrrr :)

Później trzeba było się ubrać i pojechać do pracy. A tam nudno, bo taka ładna pogoda na zewnątrz, a w środku spokój. Spać się chce. A przede wszystkim jeść.